romans

wielkie nadzieje

 

Po pierwsze najważniejsza jest trzeźwa ocena sytuacji czy mamy do czynienia ze związkiem pomiędzy pracownikami, czy prawdziwym romansem.

Związek pracowniczy w dzisiejszych czasach jest czymś zupełnie naturalnym. Pracujemy często ponad 8 godzin dziennie, co więcej po pracy czas wolny również spędzamy ze współpracownikami, to często owocuje przekształceniem relacji koleżeńskich na stricte partnerskie.

Czy taka sytuacja może być problematyczna?

Co do zasady nie, niemniej jednak zależy to od konkretnej sytuacji. „Najzdrowsze” są związki pomiędzy pracownikami jednej firmy, którzy nie należą do tego samego działu, nie mają tego samego przełożonego lub co gorsze nie są w relacji pracownik-przełożony. Takie związki najczęściej się udają!

Jesteśmy tylko ludźmi, jednakże w przypadku związku podwładnego z przełożonym, najwłaściwszą reakcją zdaje się być przeniesienie lub zmiana przełożonego. W strukturach wielu firm istnieją jednostki dwuosobowe, gdzie przełożony współpracuje jedynie z jednym pracownikiem, tutaj o ile relacje damsko-męskie nie zaburzają współpracy i nie niosą negatywnych konsekwencji dla pracodawcy – są do zaakceptowania.

Drażliwym a zarazem delikatnym tematem dla całej firmy są konsekwencje romansu. Literatura zawsze nawołuje do romansu między szefem a sekretarką, ale ten sztampowy przykład jest kroplą w morzu.

Nie mam na celu opisywanie tego typu relacji ani też tego jak uwarunkowana psychologicznie i emocjonalnie jest osoba, która wdaje się w romans, najważniejsza jest firma.

Organizacja to żywy organizm, ludzie którzy muszą działać zgodnie z celami, misją i wizją firmy. To oczywiście relacje międzyludzkie, im lepsze tym wpływa to bez wątpienia na jakość pracy i efektywność organizacji. HR- owcy muszą dbać o dobrą atmosferę w całej organizacji, rekrutować i dobierać ludzi tak, by pasowali do kultury organizacyjnej i pracowników w konkretnych działach oraz przełożonych. Nie można jednak zapominać o tym, że HR działa w imieniu pracodawcy, atmosfera jest na drugim miejscu, na pierwszym miejscu jest praca. HR-owcy skupiają się na dwóch kwestiach: ludziach i biznesie. HR kształtuje kulturę organizacyjną oraz atmosferę w pracy, ale nie jest bandą kuglarzy.

Nawiązuję w ten sposób do romansu, gdyż z punktu widzenia dobra organizacji jest to zjawisko patologiczne i pracownikom działu HR w momencie przechwycenia takiej informacji powinna zapalić się czerwona lampka.

Tutaj po raz kolejny podkreślam, by nie mylić romansu ze związkiem.

Konsekwencje mogą być o wiele dalej idące niż tylko oskarżanie o nierówne traktowanie / ocenę pracowników. W najgorszych scenariuszach sprawa może otrzeć się o mobbing, molestowanie, szykanowanie w mediach społecznościowych, rozwód, naruszenie nietykalności cielesnej i wiele innych, także tych stanowiących przestępstwa.

Prywatność to rzecz święta i nie nawołuję tutaj do tego by Dział HR stał na straży przyzwoitości i w każdej sytuacji reagował napastliwie. Ważne jest jednak by w takich momentach znaleźć złoty środek i w przypadku kluczowych relacji prewencyjnie zareagować, podjąć rozmowę, nawet w tak delikatnej sprawie. W końcu wszyscy jesteśmy dorośli…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s