camping-1845906_1920

Obecnie coraz więcej osób ceni sobie wolność i work-life-balance na najwyższym poziomie.

Młodzi ludzie nie chcą pracować jak ich rodzice i podporządkowywać się utartym schematom, co więcej coraz częściej to osoby po 40 jednak decydują się na zmianę swojej ścieżki życiowej i otwierają się na nowe możliwości.

Nazwa Nomadowie wzięła się jednak nie bez pardonu. Nomadami określane były ludy koczownicze i zbieracko-łowieckie, które prowadziły koczowniczy tryb życia. Dziś Nomadami są: niektóre grupy ludności arabskiej w Afryce i Azji, hodowcy reniferów na Syberii, w Europie Lapończycy oraz wiele szczepów w Australii i Afryce.

Kim są zatem współcześni Nomadowie? To freelancerzy, osoby otwarte, które nie chcą być korposzczurami lub nerwowo liczyć każdy grosz prowadząc działalność.

Mitem jest, że żyć w ten sposób mogą jedynie programiści w Dolinie Krzemowej. Domów Nomadów a także zajęć jakie można w ten sposób wykonywać jest multum. Internet kipi na wielu forach, a coraz częściej także prawnicy i lekarze chcą znaleźć niszę dla siebie by po prostu ŻYĆ!

To dobra opcja, zarówno dla singli jak i par. Plusem jest to, że to my decydujemy o tym co robimy, ile negocjujemy i jak szybko wykonamy pracę.

Freelancer może pracować wszędzie o ile pozwoli mu na to wifi. W sieci roi się od porównywarek miejsc do życia tj.:

https://www.numbeo.com/cost-of-living/compare_cities.jsp?country1=Spain&city1=Santa+Cruz+De+Tenerife&country2=Poland&city2=Warsaw&displayCurrency=PLN

 

Pod poniższym linkiem znaleźć można także wyszukiwarkę ze wszystkimi detalami, analizującą pod kątem m.in. Internetu, wielkości miasta, języków obcych, bezpieczeństwa i przestępczości, kosztów połączeń do ojczyzny:

https://nomadlist.com/best-cities-to-visit-in-january#

 

Osoba zainteresowana takim życiem musi jednak liczyć się z ewentualnymi przeszkodami tj.: prawo podatkowe, wizy i pozwolenia na pracę, rejestrowanie działalności – o ile w ten sposób działamy, kwestie mieszkaniowe etc. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od planu i sposobu działania.

Nawet jeśli nie wieczność na antypodach, to być może gap year w Tajlandii byłby dobrym pomysłem na poukładanie sobie wszystkiego w głowie lub spędzenie czasu z osobą, którą dotychczas zaniedbywaliśmy?

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s